SYTUACJA NA RYNKU KREDYTOWYM

Pomimo kryzysu, banki nadal zachęcają do brania kredytów i zakładania lokat. Jak jeszcze do tych drugich łatwo zachęcić, na przykład podnosząc oprocentowanie i rozgłaszając ten fakt w mediach, to już z kredytami jest trudniej.

W czasie gdy wszystkie media praktycznie bez przerwy mówią o kryzysie, ludzie bardzo ostrożnie zaczęli podchodzić do pożyczania pieniędzy. Kredyty nie wydają im się już tak atrakcyjne. Kiedy panuje wszechobecnych strach przed utratą pracy i pogorszeniem warunków życia, wolimy oszczędzać, a nie zaciągać kolejne kredyty, choć jak wypowiada się wielu ludzi, w obecnych czasach kredyty są bardzo modne. Nie ma to pokrycia w rzeczywistości, gdyż w ostatnim czasie w Stanach Zjednoczonych odnotowano znaczący spadek ilości udzielonych kredytów konsumenckich. Sytuacja ta wynika z tego, że stopa bezrobocia osiągnęła w tym kraju ogromne rozmiary i ludzie nie chcą i nie mogą uzyskać kredytów. Jednocześnie banki podniosły swoje wymagania kredytowe, gdyż w związku z kryzysem nie mogą narażać się na kolejne straty.

Wymagania kredytowe podniosły też banki polskie. Uderzyło to zwłaszcza w kredyty hipoteczne. Obecnie nie jest tak łatwo jak dawniej uzyskać kredytu, ale tez nie ma na nie tak dużego zapotrzebowania. Warto by się więc zastanowić, czy droga banków jest słuszna. Brak zainteresowania kredytami może wpłynąć nie tylko na sytuację bankowości, ale na całą gospodarkę, wcale nie polepszając i tak już trudnej sytuacji.

Nadzieja na polepszenie sytuacji na rynku kredytów w najbliższym czasie wynika z nadejścia sezonu letniego, kiedy to konsumenci chętniej sięgają po kredyty na wyjazdy wakacyjne. Analitycy mają też nadzieję, że kryzys będzie powoli mijał i sytuacja w najbliższych miesiącach zacznie się stabilizować. Dużo też zależy tu od banków, które mają możliwości wpływania na rynek.

Pierwsze zwiastuny końca kryzysu już są widoczne, jednak do unormowania sytuacji jeszcze daleka droga. Wszystkie działy gospodarki i rynku są ze sobą wzajemnie powiązane, a załamanie któregokolwiek z nich, ciągnie za sobą konsekwencje do pozostałych. Nie inaczej ma się z rynkiem kredytowym. Być może do tej poro kredyty były zbyt łatwo dostępne i światowa gospodarka musi się przestawić na model, w którym będą one narzędziem finansowym bardziej elitarnym i w związku z tym bardziej bezpiecznym niż do tej pory. Pomoc może też nadejść z jeszcze innej strony. Duży popyt jest na kredyty preferencyjne z dopłatami i tu pole do popisu ma Unia Europejska. Podjęła zresztą już działania w tym kierunku, oferując mikrokredyty dla małych przedsiębiorców oraz dla osób, które po utracie pracy chcą założyć własne firmy.

Co przyniesie przyszłość i jak rozwinie się sytuacja, zobaczymy w najbliższych miesiącach. Tymczasem pozostaje nam zacisnąć pasa i oszczędzać.