JAKA ALTERNATYWA DLA GIEŁDY?

Kiedy słyszymy o inwestowaniu, to pierwsze co nam przychodzi na myśl, to giełda papierów wartościowych. Do niedawna faktycznie giełda przodowała w pomysłach na inwestycje, jednak gdy w minionym roku ludzie niespodziewanie stracili na niej swoje inwestycje, podejście do giełdy z entuzjastycznego, zmieniło się w ostrożne i przemyślane.

Oprócz giełdy możemy znaleźć na rynku także inne produkty bankowe, które pozwalają nam na mniej lub bardziej korzystne inwestycje. Warto się przyjrzeć co banki mają nam do zaoferowania. Przede wszystkim jest to lokata bankowa. Decydując się na założenie lokaty musimy jednak uważać, bo choć pozornie są one wysoko oprocentowane, to może się okazać że to wcale nie są takie dobre inwestycje. Dla przykładu: bank daje lokatę oprocentowaną na 7, 8 czy 9 procent, nie informując jednak, że zysk nie zostanie wypłacony jeśli wybierzemy z niej pieniądze wcześniej niż po dwóch latach. Zakładając taką lokatę nie mamy świadomości, że jest ona terminowa i w taki oto sposób zamrażamy nasz kapitał na długi czas. Inne banki reklamują swoje lokaty jako oprocentowane na kilkanaście procent. Dopiero po dokładnym wczytaniu się w regulamin okazuje się, że zaledwie ostatni miesiąc lokaty jest tak oprocentowany.

Produktem alternatywnym dla lokaty są coraz częściej oferowane przez banki rachunki oszczędnościowe. Tutaj można ulokować swój kapitał na dowolny termin z możliwością wypłacenia pieniędzy w wybranym przez siebie momencie. Oprocentowanie takich rachunków oszczędnościowych bardzo często jest dość atrakcyjne i stanowi konkurencję dla tradycyjnych terminowych lokat bankowych. Ostatnimi czasy coraz więcej osób wybiera taki sposób na inwestycje, gdyż po przeżyciach z giełdą, jest to bezpieczne zainwestowanie kapitału.

Bardzo popularną formą inwestowania są fundusze inwestycyjne, które mogą dać dochód z oprocentowania nawet dwucyfrowy. Jednak nie należy zbytnio ufać zapewnieniom, że im dłużej trzymamy swój kapitał w funduszu, tym większy zysk osiągamy. Statystyki pokazują, że wcale tak nie musi być i że nasze inwestycje w fundusze mogą nie być aż tak korzystne i że zanim się na nie zdecydujemy, powinniśmy dokładnie zapoznać się ze statystyką danego funduszu. Miniony rok był najsłabszym w historii funduszy inwestycyjnych, a akcje niektórych z nich straciły nawet po 40%.

Nową formą inwestowania są pożyczki społecznościowe. Tu możemy zarobić nawet do 21% w skali roku, jednak decydując się na tę formę inwestowania powinniśmy mieć na uwadze ryzyko z tym związane, gdyż swoje pieniądze powierzamy obcym osobom, które niekoniecznie muszą nam je zwrócić. Plusem zaś jest to, że co miesiąc otrzymujemy w ratach zwrot naszych inwestycji wraz z odsetkami i możemy je reinwestować w kolejne pożyczki.