INWESTYCJE

W dobie kryzysu wszyscy sobie zadają pytanie w co inwestować. Nie ma jednej prostej odpowiedzi na to pytanie. Ilu ludzi, tyle pomysłów na inwestycje. Nie ma ogólnej reguły, która byłaby odpowiednia dla wszystkich.

Przede wszystkim musimy zadać sobie pytanie, na jak długi okres chcemy zrobić nasze inwestycje. To w znacznym stopni powinno zawęzić listę dostępnych opcji rynkowych. Kolejnym istotnym elementem przy wyborze rodzaju inwestycji jest wysokość posiadanego kapitału. Oczywiste, że im wyższy kapitał, tym więcej możliwości inwestycyjnych.

Na rynku światowym jest kilka niezmiennych od lat trendów, którymi rządzą się inwestycje. Przede wszystkim jest to inwestowanie w nieruchomości. Jednakże w chwili obecnej, gdy banki niechętnie udzielają kredytów, nawet hipotecznych, gdy ceny mieszkań spadają, a na rynku pojawia się coraz więcej nieruchomości, przy stosunkowo niskim popycie na nie, inwestycje w nie, nie jest już tak opłacalne, jak kilka lat temu.

Najnowsze tredny głoszą, że modne i dochodowe będą w tym roku obligacje. Ich rentowność ma się zwiększyć, a co się z tym łączy – ich ceny zmaleją. Wiele czynników ma na to wpływ, ale myśląc o inwestycjach cały czas musimy mieć na uwadze, że to tylko jedna z teorii, która wcale nie musi się sprawdzić w rzeczywistości. Przy obligacjach musimy pamiętać, że wielkich zysków na pewno nie przyniosą, za to są bardzo bezpiecznym środkiem na ulokowanie swoich oszczędności.

Jeśli na poważnie myślimy o inwestowaniu, to powinniśmy zapomnieć o lokatach bankowych. Co prawda zyski z nich jest stały i peny, jednakże oprocentowanie lokat jest ostatnio tak minimalne, że trzymanie na nich pieniędzy trudno nazwać inwestycją, a co najwyżej zamrożeniem kapitału. Tego rodzaju mini inwestycje są popularne, ale wśród części społeczeństwa, która nie ma dość odwagi, bądź nie dysponuje wiedzą na temat innych form inwestowania.

Na sam koniec coś dla prawdziwych koneserów. Inwestycje w sztukę, dzieła muzealne i wino. Wymagają sporego kapitału, ale są dobrą opcją inwestycyjną. Ze względu na ceny dzieł sztuki, zainteresowanie nimi nie jest zbyt duże, ale w dobie kryzysu możemy liczyć, że kolekcjonerzy zaczną je wysprzedawać, niekoniecznie po wysokich cenach. Kiedy kryzys minie, ich cena znów wzrośnie.

Powyższe formy inwestowania są oczywiście przykładowe. Niektórzy skupią się na nich, inni być może zainwestują w pożyczki społecznościowe, które mogą przynieść zysk większy niż lokaty bankowe, choć obciążony proporcjonalnie większym ryzykiem. Na polskim rynku jest to nowość, ale wbrew temu inwestorzy często sięgają po to narzędzie, choćby z ciekawości żeby zobaczyć jakiego zysku można się spodziewać.

Tak więc decyzja w co inwestować i tak zależy tylko od nas i ostatecznie będzie zależna tylko i wyłącznie od osobistych upodobań i preferencji.